|
Stoi pijak na ulicy i trzyma się kurczowo latarni. Zauważył go policjant i woła do niego:
- Dokumenciki proszę!
- Nie mam -- odpowiada pijak.
- To skšd pan jest?
- Jak to skšd -- Z Atlantydy!
- Ale Atlantyda jest od dawna zalana!
- A ja to nie!?!
Dodany: 2007.02.21 / 18:01:52 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
Dwóch facetów wnosi napranego w trupa gocia do baru. Sadzajš go na stołku i jeden mówi:
- Dwa piwa prosze.
- A ten pan w rodku nie pije?
- Nie, to kierowca.
Dodany: 2007.02.21 / 18:01:38 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
Na egzamin przychodzi nieco wstawiony student:
- Panie p-sorze, przepyta Pan pijanego studenta ?
- Nie ma mowy, to wbrew regulaminowi !
- Ale Panie p-sorze, wie Pan jak to w życiu bywa ...
- Nic z tego, oprócz regulaminu mam swoje zasady !
- Ale Panie P-sorze, tyle czasu powieconego nauce się zmarnuje ...
- Dobrze, ten jedyny raz zrobię wyjštek .
- Dziękuję. Chłopakiiiiiii, wniecie Staszka ...
Dodany: 2007.02.21 / 18:01:16 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
W rodku nocy z knajpy wychodzi napruty facet w towarzystwie 1,5 metrowego krokodylka. Po kilku krokach krokodylek zaczyna:
- Taki kawał do domu... zimno... ogonek sobie o chodnik obtarłem... nie bšd sknera, pojedmy do domu..
Na to facet:
- Chrochodylek, jestesz szuper kumpel......jak chczesz to pojeziemy!
Wsiedli do autobusu, krokodylek zaczyna:
- Ty, ale tu bród. mierdzi jak w chlewie, kto pawia rzucił w kšcie... Sknera jeste, może jednak postawisz taksówkę...
Facet:
- Chrochodylek, zaczynasz mie drz... darz....wkurzać! Ale i tak Cie lubię. Pojedziemy taryfa.
Po wejciu do taksówki krokodylek zaczyna:
- Ty nawet taksówki wybrać nie umiesz...zobacz jak drogo... i drzwi ogonek mi przycięły... niewygodnie jako... już lepiej pójdmy piechota...
Facet:
- Chrochodyl, kurna! Menda jeste i naprawdę już mie wkurzasz. Ale i kumpel z Ciebie dobry. Pójdziemy!
Wysiedli, idš, krokodylek zaczyna:
- O, rany, znowu zimno... i tak daleko jeszcze, może by mnie wzišł na ręce... Facet:
- Chrochodylek, jeste menda i wieprz i już Cie nie lubię, i jedno mnie tylko pociesza: jak jutro wytrzewieje, to Ciebie już nie będzie...
Dodany: 2007.02.21 / 18:01:03 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, tak mnie strasznie wštroba boli!
Na to lekarz:
- A pije Pan?
- Piję, ale nie pomaga!
Dodany: 2007.02.21 / 18:00:48 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
Obudził się pijany facet w autobusie i pyta:
"Gdzie jestemy?
W Lodzi - kto odpowiada",
a na to pijak "to wiem, ale dokšd płyniemy?"
Dodany: 2007.02.21 / 18:00:38 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieć?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mnš!
Dodany: 2007.02.21 / 18:00:06 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
Pijany policjant zatrzymuje samochód. Zaglšda przez szybę.
- Co? We dwóch za kierownicš?
- To jeszcze nie powód, żebycie otaczali samochód...
Dodany: 2007.02.21 / 17:49:54 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
Żona czeka na męża, już trzecia w nocy. Nagle otwierajš się drzwi i wchodzi pijaniutki mšż. Żona do niego:
- Co to jest, o której to ty wracasz?!
- Jakie wracasz? Tylko po gitarę wpadłem!
Dodany: 2007.02.21 / 17:49:37 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
- Tato! Tato! - wołajš dzieci - Możemy sprzedać trochę twoich butelek i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec. - Co wy bycie, dzieci, jadły gdyby nie ja...
Dodany: 2007.02.21 / 17:49:20 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
- Człowieku! opamiętaj się! Jak można tyle pić!
- To z przyzwyczajenia... Byłem w dzieciństwie karmiony butelkš...
Dodany: 2007.02.21 / 17:49:03 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
Idzie pedał ulicš, patrzy a tu jaki pijak leży pod płotem.
"Skorzystam z okazji" pomylał pedał i wyruchał go.
Głupio mu się zrobiło więc włożył pijakowi 20 zł do kieszeni i poszedł.
Pijak się budzi, patrzy a tu kasa. Idzie do monopolowego a kasjerka
- Winko?.
- Nieee, dzisiaj pół litra bo mam kasę.
Wypił wódkę i znowu zasnšł na ulicy.
Na drugi dzień sytuacja się powtarza, na trzeci również.
Czwartego dnia pijak przychodzi do sklepu a kasjerka
- Pół literka?.
- Nieee, lepiej już to wino bo po wódce to mnie dupa boli
Dodany: 2007.02.21 / 17:48:46 Autor:
sejgo Ocena: 0.00
Komentarzy: 0
[więcej...]
|